sobota, 12 września 2015

~Strach, potrafisz pomóc?~


Cześć wszystkim, dzisiaj będzie troszkę inaczej. Chce wam opowiedzieć pewną historię, która niedawno mi się przydarzyła. Otóż, pewnego dnia w szkole czułam się źle, bardzo źle. Starałam się tym zbytnio nie zamartwiać innych dlatego poszłam troszkę się ogarnąć do szatni, w której zazwyczaj można się wyluzować. Usiadłam w kącie, podkulając nogi i kryjąc głowę pomiędzy kolanami. Wtedy usłyszałam głosy. Pewni chłopacy weszli tam i zaczęli o czymś rozmawiać. Nie zwracałam na nich uwagi, dopóki mnie nie zauważyli. Najpierw zaczęli pytać siebie nawzajem kim jestem, a potem co tam robię. Uznałam, że nie ma potrzeby z nimi rozmawiać, dlatego w ogóle nie zareagowałam. Ale w pewnym momencie, któryś z nich zaczął mnie kopać, a inni wyśmiewać. Strasznie się przestraszyłam i nie wiedziałam co zrobić, ale nie miałam siły się przeciwstawić. Trwało to dłuższą chwilę, aż ich krzyki usłyszał nauczyciel. Przy późniejszym wyjaśnianiu całej sytuacji chłopacy nie przyznali się. Nadal się boję. Czy jest jakiś sposób na mój strach ? Czy ktoś z was przeżył coś co go przestraszyło, ale wiedział jak sobie z tym poradzić ? Piszcie w komentarzach..

8 komentarzy:

  1. Przyznam szczerze, że identyczna sytuacja nie przytrafiła mi się, ale były inne. Jedna dosyć mocno nadwyrężyła moje poczucie własnej wartości i bezpieczeństwa w szkole. Opowiedziałam o całym zajściu rodzicom, którzy kolejnego dnia roboczego wybrali się ze mną do placówki, w której się uczyłam i nakreślili sprawę wychowawczyni. Chodziło o to, że kilku chłopaków z mojej klasy robiło jednego dnia dwuznaczne uwagi w moim kierunku i nawet, jak dopuścili mnie do głosu, przerywali mi wypowiedź i wychodziło coś całkiem innego, coś, przez co wychodziłam na, że tak powiem, osobę o moralności poniżej zera. W każdym razie pani wychowawczyni pomogła mi tak, że i ja, i moim prześladowcy, odbyliśmy rozmowę z pedagogiem szkolnym. Wyjaśniliśmy sobie wszystko, a oni byli zaskoczeni, bo uważali, że mogą mieć każdą dziewczynę i każda będzie szczęśliwa, że zwrócili na nią uwagę. Niestety, ja jestem inna i się pomylili. Od tego czasu nie odzywali się do mnie. Gdy wróciłam z rozmowy koleżanki, a przynajmniej większość, cieszyła się, że znalazł się ktoś, kto utarł im nosa. W każdym razie miałam spokój do końca liceum, a od skończenia go, nie widziałam ich i jest mi z tym dobrze. Ty też powinnaś opowiedzieć wszystko rodzicom. A może już wiedzą?

    Pozdrawiam,

    R :).

    Ps. Odpowiedziałam na Twój komentarz z zamówieniem :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo Ci dziękuje za szczerą odpowiedź ^^ Chociaż zastanawia mnie jak możesz w każdym komentarzu tak bardzo się rozpisywać. Ale uznam, że po prostu masz talent do pisania i potok słów, które musisz gdzieś przelać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha! Bo wiesz, R to taka "mała" gaduła :D. Uwielbiam mówić, rozmawiać, śpiewać itepe, dlatego pisząc komentarz, nie ograniczam się do kilku zdań, ino kilkunastu :D. Wiesz, muszę napisać, co mi w duszy gra, bo nie chcę, żeby wyszło, że jestem jakaś sztywna itepe. Chcę pokazać siebie, prawdziwą chociaż pod pseudonimem. I to chyba dlatego pojawia się taka długość komentarza :D. Ale chyba nad tym nie ubolewasz, co? W każdym razie mam tylko nadzieję, że nie pieprzę głupot :D. A jeśli tak jest to mnie palnij :D. Pozdrawiam cieplutko!

      R :D.

      Ps. I dziękuję, że piszesz, iż mam talent. Bardzo mnie to podbudowuje :D.

      Usuń
  3. Szczerze w podstawowce zdazalo sie ze ktos sie nademna znecal ale to psychicznie jeden raz za czasow 1 gimnazjum jakas dziewczyna do mnie przylazla bo mialam spine z jedna taka i naslala na mnie dziewczyne z 3 klasy no skonczylo sie na tym ze udezyla mnie troche poobrazala (nie obylo sie bez ciekich ripost z mojej strony) i poszla. Kochana jesli ktos jest wzgledem ciebie agresywny to masz z 4 opcje.
    1. Pojdz do pedagoga lub nauczyciela lub rodzica tak by ci pomogl.
    2. Jesli uwazasz ze nie dasz rady wez ze soba kolezanke przyjaciolke do wsparcia i idz wtedy do wyzej podanych osob.
    3. Sprubuj zalastwic to z nimi na wlasna reke
    4. Lub schowaj sie jak mysz i zapomnij. O zajsciu.
    Osobiscie uwazam ze obcje 1 i 2 sa najlepsze bo w 3 moga ci cos zrobic a w 4 bedziesz nauczona ze jak cos sie dzieje to zamiast walczyc uciekasz lub beczysz w koncie. 1 jest dla osob ktore chca zalatwic takie sprawy bez rozglosu a 2 dla lekko zastraszonych osob.
    Powodzenia

    Lusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodam jeszcze moj ulubioby cytat
      ''Strch nie jest czyms zlym to swiadomosc swoich slabosci kiedy wiesz co jest twoja slaboscia mozesz stac sie silniejszy" -Gildarts Clive do Natsu. Pamietaj o tym

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Bardzo Ci dziękuje ^^ Myślę, że Twoje rady bardzo mi się przydadzą :)

      Usuń
    4. Nie ma za co ^^ ciesze sie ze moglam pomóc

      Usuń